Czas na podsumowanie najważniejszych zmian w Google w minionym roku. Będzie jednak krótko i ze skupieniem na konkretach, które w moim odczuciu okazały się najbardziej istotne. (więcej…) Czytaj dalej
Artykuły w kategorii: SEO refleksje

COVID-19 na tyle mocno dał popalić wielu branżom, że nie powinna nas dziwić rosnąca liczba CV od osób, które chcą się przebranżowić. Osoby, które – ze względu na specyfikę swojej pracy – nie mogły wykonywać jej zdalnie, musiały na co dzień mieć styczność z klientami, nie zawsze stosującymi się do obowiązującego reżimu sanitarnego, co wiązało się u nich z ogromnym stresem. Ci będący rodzicami dzieci do lat 8 byli przez dłuższy okres wyłączeni z „obiegu” ze względu na konieczność sprawowania opieki nad dziećmi. Wielu pracowników straciło pracę z dnia na dzień, natomiast wśród tych, którzy ją zachowali, część miała tymczasowo obniżoną pensję oraz ucięte premie.
To wszystko sprawiło, że osoby będące w mniej komfortowej sytuacji zawodowej zaczęły rozmyślać o tym, czy w dobie pandemii nie powinny całkowicie zmienić branży. Sama widzę to w tegorocznych rekrutacjach, a podejrzewam, że w większych miejscowościach problem może być znacznie bardziej widoczny. (więcej…) Czytaj dalej
Nadszedł czas na moje podsumowanie roku, w którym mam zwyczaj opisywać zarówno wydarzenia z życia zawodowego, jak i prywatnego. Zapraszam do lektury 😉
Praca
Początek roku był dla mnie czasem podjęcia trudnej decyzji o tymczasowym wstrzymaniu usług SEO. Na przełomie ostatnich 2 lat stanęłam przed kilkoma podobnymi decyzjami, na które wpływ miały z jednej strony problemy zdrowotne w rodzinie, które ograniczały mój czas pracy, a z drugiej strony, kilka zmian w składzie zespołu. Miałam więc znacznie mniej czasu i znacznie więcej obowiązków, a wiedziałam, że nie mogę wrócić do odpracowywania zaległości wieczorami.
Rozwiązanie było tylko jedno – skupić się wyłącznie na własnych projektach, co oznaczało brak deadline’ów i zobowiązań wobec klientów. Nawet jeśli ustaliłam sobie jakiś termin i nie udało mi się go dotrzymać, to mogłam go zwyczajnie przesunąć. Oczywiście tam gdzie jakiś etap prac reszty zespołu wymagał moich działań czy decyzji, starałam się być w miarę możliwości na bieżąco, chociaż to też nie zawsze się udawało. Ta zmiana de facto przyniosła wiele dobrego. Po 1. mam teraz znacznie spokojniejszy tryb pracy. Po 2. finansowo wszystko z końcem roku ładnie się zamyka, chociaż początkowo się na to nie zapowiadało. Po 3. staram się jak najbardziej efektywnie wykorzystać czas, który spędzam w pracy. I po 4. dzięki braku pracy wieczorami, mam czas na hobby… ale tylko wtedy, kiedy dzieci pozwolą i pójdą spać o rozsądnej porze 😉
Powoli zaczyna mi się wszystko stabilizować na tyle, że po Nowym Roku planuję wrócić do konsultacji SEO, chociaż czy to będzie już styczeń, tego nie jestem pewna. Z jednej strony praca przy swoich projektach daje mi pełne możliwości działań bez bycia zależnym od klientów. W każdej z 3 firm czekają nas nowe wyzwania – część już jest w toku, część na dzień dzisiejszy miałam mieć rozpisaną 😉 Jednak to właśnie konsultacje z klientami dają mi możliwość rozwiązywania większej liczby zagwozdek, wykorzystania dotychczasowej wiedzy płynącej również z błędów i jest to ten rodzaj współpracy, który odpowiada mi znacznie bardziej niż kompleksowe przejęcie pozycjonowania ich stron z jednego prostego powodu – prowadzę je w 100% samodzielnie, więc nie potrzebuję do tego działu SEO. O ich wznowieniu poinformuję na blogu lub na swoim FanPage.
Podsumowując sprzedaż kursów, w 2019 r. statystyki pokazują 458 zamówionych produktów, a zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszy się pakiet kursów SEO. To właśnie z rozwojem kursów są związane moje plany na Nowy Rok, aczkolwiek po głowie chodzi jeszcze jeden pomysł na znacznie większy projekt SEO. To jednak na razie tajemnica 😉
Ważne wydarzenia
Zacznę od połowy lipca, kiedy mąż zabrał mnie na koncert Riverside w olsztyńskim amfiteatrze (na którym również w wakacje byłam na koncercie Możdżera dla zmiany klimatu 😉 ). Przed koncertem niespecjalnie kojarzyłam tę kapelę, ale po tym jak dali czadu nie było innego wyjścia, jak po prostu zakochać się w ich muzyce. Dodam, że sama płyta nie jest w stanie oddać w pełni ich klimatu, chociaż po wysłuchaniu ich na żywo dość długo wałkowaliśmy płytę, w tym na urlopie.

W tym roku wybraliśmy się na wakacje do Chorwacji. To był nasz pierwszy wyjazd zagraniczny i generalnie pierwszy tak długi urlop od pojawienia się dzieci, więc szczególnie dla nich to było niesamowite przeżycie. Dla nas również, bo jechaliśmy tam z bliskimi znajomymi, również w zestawie 2 dorosłe osoby + 2 dzieci. Rozważaliśmy różne opcje podróży i padło na tę, która jest mi znana najlepiej z dawnych rodzinnych wyjazdów – dojazd własnym autem + apartament na miejscu.
Zatrzymaliśmy się w miejscowości pomiędzy Trogirem a Splitem. Wylegując się na plaży, samoloty startujące z lotniska w Trogirze przelatywały na tyle nisko, że mogliśmy dostrzec szczegóły ich wyglądu, a nocą mieliśmy okazję obserwować je przelatujące na tle Księżyca. Praktycznie każdy dzień zaczynaliśmy od plażowania, z którego wracaliśmy na obiad (gotowaliśmy na miejscu) i sjestę, a późne popołudnie było zarezerwowane na zwiedzanie. Byliśmy w Trogirze (zakochałam się w tym mieście), Splicie i wspomnianym KRKA – tam dotarliśmy przy temp. ok. 39 stopni, więc było naprawdę gorąco 😉 Mimo tak wielu atrakcji, cała 4 juniorów nadal była pełna energii i balowała do późna. Nie mogłam się nadziwić, skąd oni biorą energię, żeby po tak intensywnych dniach siedzieć nawet do północy.

Krótko po powrocie z Chorwacji pojechaliśmy na koncert Metallica (to już drugi w naszym życiu). Tym razem tylko we dwójkę, chociaż na kolejny pojechałaby też starsza córcia. Było tak kulturalnie i to nawet w młynie, że nie mielibyśmy zbytnich obaw pojawić się tam z 8-latką… oczywiście nie na płycie, tylko na trybunach.

Czas wolny
Zacznę od tego, że czas wolny zaczyna się często dopiero ok. godz. 21-22. Oglądamy wtedy ulubione seriale na Netflixie, a po rozpakowaniu prezentów od Mikołaja zapewne część wieczorów spędzę przy książkach. Już teraz mam niezłą kolekcję, która długo czeka na swoją kolej, bo zazwyczaj czytam książki w trakcie zajęć dodatkowych córci, czekając pod salą 😉
Podobnie jak w zeszłym roku, tak i teraz miałam odskocznię w postaci wyjść do filharmonii i planetarium średnio raz w miesiącu. Kontynuuję również naukę gry na pianinie, którą na jesieni nieco przyspieszyłam. Od jakiegoś czasu robimy u nas wieczory z planszówkami, głównie z jedną, mocno wkręconą w te tematy ekipą, a poniżej widać jedną z ostatnich gier.

Nie wiem, czy zapisać to do sekcji „Czas wolny”, czy bardziej do zainteresowań, ale w tym roku po raz pierwszy wzięłam udział w konferencji dietetycznej. Na nowo przeżywam fascynację kolejnym tematem i przypominam sobie, jak przez pierwsze lata w branży SEO odkrywałam z podobnymi emocjami to, w czym siedzę już od ok. 15 lat.
Podsumowując, z jednej strony kończę ciężki dla mnie rok, a z drugiej strony zaczynam znajdować balans w życiu (rodzina i znajomi/praca/hobby). W Nowy Rok wejdę z nadzieją przede wszystkim na to, że pod każdym względem będzie spokojny. Czytaj dalej

Przechodząc na własną działalność w 2011 r. nastawiałam się na to, że w całości będę decydować o tym, z kim i na jakich warunkach chcę współpracować. Była to rewolucja w stosunku do pracy na etacie, kiedy to musiałam pracować dokładnie nad tym, jakie i ile projektów dostałam, przez co ubolewałam wtedy nad brakiem jakiejkolwiek decyzyjności. To, co było dla mnie wtedy jednym z najważniejszych argumentów za pracą na swoim, to przede wszystkim możliwość dostosowania ilości projektów do moich możliwości i skupianie się na tych dodatkowych zleceniach, które sprawiają mi najwięcej przyjemności, a także wykonywanie pracy w taki sposób, jaki uznawałam za słuszny. Taka prawdziwa wolność 😉 (więcej…) Czytaj dalej

Swego czasu systematycznie publikowałam podsumowania minionych lat, a ostatnio ominęłam jeden rok i tym samym ostatni wpis dotyczy podsumowania 2015 r. Zachęcam więc do sprawdzenia, jak minęło mi ostatnie 12 miesięcy zarówno pod względem zawodowym, jak i prywatnym 😉 W końcu to jedyny taki post w całym roku, w którym temat przewodnim nie jest SEO, ale moje osobiste sprawy ;>
(więcej…) Czytaj dalej
Google systematycznie zaskakuje nas kolejnymi informacjami o tym, jakie zwierzaki już wypuściło, co planuje, jakie ma podejście do poszczególnych rodzajów linków itp. Problem w tym, że często przekazywanie newsów o SEO przypomina głuchy telefon, kiedy to oficjalne anglojęzyczne źródło mówi jedno, pierwsze polskie wpisy podają zmodyfikowaną (wyolbrzymioną lub po prostu błędnie przetłumaczoną) informację, a część odbiorców ogranicza się do przeczytania tytułu i ewentualnie zajawki, przekazując je dalej. Tak powstaje wiele mitów krążących w branży. (więcej…) Czytaj dalej

Tytuł nieco przewrotny, ale to przez to, że nie dla wszystkich ta informacja jest tak oczywista, jak dla mnie 😉 Przeczytałam właśnie komentarze pod wpisem o Pingwinie. Nie ma ich co prawda wiele, ale każdy skupia się na kolorach i na tym, że nawet Grey Hat SEO narusza wytyczne Google. I to nie pierwszy raz, kiedy czytam „oczywistą oczywistość”. Od dłuższego czasu pojawiają się wpisy o tym, że taki czy inny sposób linkowania wiąże się z ryzykiem oberwania od Google, jakby to było jakieś przełomowe odkrycie.

W ostatnim czasie Google mocno stawia na edukację właścicieli stron w zakresie dostosowania ich serwisów pod kątem urządzeń mobilnych. Najważniejsza informacja, która dotyczy bezpośrednio naszej branży, to ta potwierdzająca, że mobilność stron będzie czynnikiem rankingowym od 21 kwietnia 2015 r. Czemu dopiero wtedy? Abyśmy mieli czas się do tego przygotować. O historii zmian związanych ze zmianami w SERPach związanymi z użytkownikami mobilnymi, można poczytać w tym wpisie, a ja skupię się już na tej ostatecznej zmianie. (więcej…) Czytaj dalej

W końcu zebrałam się, aby usiąść do wpisu planowanego jeszcze na zakończenie 2014 r. 😉 Na temat przewidywań odnośnie do SEO w 2015 r. wypowiadałam się już u Tomka Wydry, a teraz czas na bardziej szczegółowy opis uwzględniający więcej zmian. (więcej…) Czytaj dalej

Już dawno wspominałam o planowanym wpisie na ten temat i jakoś tak dopiero teraz przyszedł na niego czas. Co prawda przed świętami wypadałoby wziąć na tapetę coś lżejszego, ale z drugiej strony może to dobry moment na życzenie noworoczne, abyśmy za rok, wracając do tego wpisu, mogli powiedzieć, że jest lepiej. Mówiąc ogólnie, chcę napisać o podziałach, jakie są sztucznie tworzone w naszej branży (mam na myśli polską branżę SEO, bo na nasz temat mogę powiedzieć najwięcej) i jakie powodują konflikty między nami. (więcej…) Czytaj dalej






