Pozyskiwanie linków ze wzmianek o marce – instrukcja krok po kroku

Pozyskiwanie linków ze wzmianek o marce to temat, którym warto się zainteresować głównie przy dużych serwisach z kilkuletnim stażem. Takich, o których piszą popularne media, które podejmowały już działania z zakresu dystrybucji materiałów prasowych, o których dyskutują użytkownicy forów i blogerzy na swoich stronach.

Artykuł ten nie opisuje pomysłów na pozyskiwanie nowych wzmianek, tylko na „przekonwertowanie” dotychczasowych wzmianek na pełnowartościowe linki pozycjonujące.


TL;DR

  1. przygotuj listę fraz
  2. ustaw monitoring
  3. zbierz wyniki w arkuszu
  4. usuń duplikaty i posegreguj domeny
  5. wyłap wartościowe wzminki
  6. skontaktuj się i follow-up

Szukanie niepodlinkowanych wzmianek

Zaczynamy od przygotowania listy fraz, jakich należy szukać. Będą to m.in.:

  • nazwa serwisu, np. blog Lexy;
  • niepodlinkowany adres, np. lexy.com.pl (albo podlinkowany adres z a atrybutem nofollow, który być może uda się zdjąć za dopłatą 😉 a dodatkowo przy tej okazji można odszukać adresów do nieaktualnych adresów URL);
  • imię i nazwisko / ksywka członka zespołu lub właściciela serwisu, np. Marta Gryszko albo Lexy;
  • to co wyżej, ale dotyczące serwisów konkurencyjnych, np. blog Zgreda (o, i Paweł Gontarek już ma dodatkową wzmiankę 😉 ) – w ich przypadku można trafić na artykuły, w których wymieniono kilka serwisów tematycznych (w tym przypadku SEO blogów) i można zasugerować dopisanie naszego.

Te frazy wykorzystamy potem podczas konfigurowania projektów w narzędziach monitorujących wzmianki.

Gdy mamy już przygotowaną listę fraz do monitorowania, warto zastanowić się, jakiego rodzaju publikacji będziemy w ogóle szukać i gdzie najczęściej pojawiają się wzmianki o marce.

Jakiego rodzaju materiałów szukamy?

  • artykułów – warto szukać wzmianek o serwisach konkurencyjnych. Jeśli nie będą to ich artykuły sponsorowane, tylko wzmianki o kilku serwisach zamieszczone jako uzupełnienie materiału, jest spora szansa na dopisanie adresu naszej strony. Warunkiem jest jednak, aby już była rozpoznawalna i prezentowała się profesjonalnie, a także aby materiał był stosunkowo świeży;
  • informacji prasowych – w tym przypadku powinniśmy już mieć pełny raport z działań od firmy lub osoby, która realizowała takie działania, więc zazwyczaj nie będzie potrzeby korzystania w tym celu z dodatkowych narzędzi. Materiały tego typu mogą zawierać wszystkie wskazane wcześniej rodzaje wzmianek, w szczególności jeśli opublikowany został wywiad i poszczególne osoby zostały wymienione z nazwiska;
  • rozmów na forach – te będą zapewne najłatwiejsze do znalezienia i zazwyczaj to ich jest najwięcej. Użytkownicy forów mogą odsyłać do najciekawszych materiałów na naszej stronie, cytować je z odesłaniem do źródła (można pójść dalej i znaleźć fragmenty naszych tekstów bez wskazania źródła), mogą też pytać o opinie na temat naszej oferty;
  • wzmianki na blogach – w przypadku sklepu z odzieżą, biżuterią albo gadżetami, księgarni itp., często można się spotkać z publikowaniem na blogach stylizacji z wykorzystaniem zdjęć ze strony sklepu, z propozycjami modowymi w aktualnym sezonie, z opisem gadżetów albo recenzjami książek. W tych miejscach powinny znaleźć się zdjęcia z podpisem w postaci adresu lub nazwy strony, jednak nie zawsze są one podlinkowane.

Wiedząc już, w jakich miejscach mogą pojawiać się wzmianki o naszej marce, możemy przejść do wyboru narzędzi, które pomogą je skutecznie wyłapać i zebrać w jednym miejscu.

Z jakich korzystać narzędzi i jak zebrać dane?

No dobrze… wiemy już, w jaki sposób szukać serwisów ze wzmiankami o naszym serwisie. A z jakich narzędzi korzystać, aby łatwiej zebrać te wszystkie dane i poddać je analizie?

Na pewno z arkusza kalkulacyjnego w Google Workspace, aby zapisać w nim informacje takie jak:

  • adres strony ze wzmianką,
  • nazwa wzmianki,
  • adres email do  kontaktu,
  • data kontaktu,
  • komentarz.

Dzięki temu przygotujemy w jednym miejscu zestawienie wszystkich wzmianek, z których planujemy postarać się o linki. Aby jednak uzyskać dane do tego zestawienia, możemy skorzystać z przeznaczonych do tego narzędzi takie jak:

Kolejnym rodzajem narzędzi są te do analizy backlinków, np. Majestic i Ahrefs, ale warto je wzbogacić także o dane z Search Console. Z nich jednak skorzystamy głównie w celu wyłonienia linków nofollow, które chcielibyśmy spróbować zamienić na dofollow.

Zebrane w ten sposób dane zrzucamy do jednego arkusza kalkulacyjnego. Najlepiej zacząć od małych porządków – raz adres będzie występował z www na początku, innym razem bez, raz wzmianka będzie wyświetlana na wielu podstronach (np. jeśli w sidebarze wyświetlają się treści ostatnich komentarzy i to wśród nich znajdziemy wzmiankę o naszej stronie), innym razem pod tylko jednym adresem.

Same narzędzia to jednak dopiero połowa sukcesu — aby móc realnie zaplanować działania link buildingowe, zebrane wzmianki trzeba uporządkować i przygotować do dalszej analizy.

Warto zrobić porządki w arkuszu z wykorzystaniem narzędzi AI, np. Claude’a. Wystarczy załadować do niego pełen plik i poprosić o uporządkowanie danych, które polegać będzie m.in. na:

  • usunięcie duplikatów;
  • wyodrębnienie w osobnej kolumnie domeny, a dopiero w kolejnej miejsca na kilka przykładowych podstron (zwłaszcza w przypadku linków site-wide);
  • zebranie danych kontaktowych w postaci adresów formularzy lub pełnych adresów mailowych.

Gdy lista wzmianek jest już oczyszczona, posegregowana i uzupełniona o dane kontaktowe, możemy przejść do najważniejszego etapu, czyli kontaktu z właścicielami serwisów.

Kontakt w sprawie podlinkowania wzmianek

Mając zebrane niezbędne dane, przechodzimy do kontaktowania się z serwisami. Należy wspomnieć o tym, że trafiło się na wzmiankę o serwisie i zapytać o możliwość jej podlinkowania.

Jeśli kontaktujemy się w sprawie zamiany zwykłej zmianki na podlinkowaną, lepiej nie nalegać od razu na dofollow ani nie kombinować z anchorem. Wystarczy nazwa brandu. Jeśli jednak kontaktujemy się z prośbą o zdjęcie nofollow, trzeba się nastawić na to, że jedyną opcją będzie opcja płatna.

Na zakończenie muszę wspomnieć, że ta metoda jest nie tylko czasochłonna, ale także obarczona ryzykiem niskiej skuteczności. Część serwisów celowo zamieszcza adresy stron w postaci tekstu (nawet jeśli jest to podpis pod zdjęciem wykorzystanym z zewnętrznego serwisu) i albo w ogóle nie umożliwiają linkowania na zewnątrz, albo od razu przesyłają ofertę cenową (jeśli nie jest wygórowana jak na potrzeby SEO, warto z niej skorzystać). Inne problemy to: zwrotka informująca o urlopie, informacja od osoby do kontaktu na temat urlopu webmastera, pełna skrzynka, brak odpowiedzi z innych powodów.

Z tego względu warto tylko jednorazowo przeprowadzać większą akcję w postaci zbierania danych z różnych źródeł, a potem ograniczać się do reagowania na pojawianie się nowych wzmianek wyłapywanych przez Brand24 i inne narzędzia.

A co, jeśli się nie uda? Pamiętaj, że w 2025 r. nawet niepodlinkowane wzmianki o marce mają znaczenie… dla narzędzi AI. O tym przeczytasz w artykule Jak „myśli” ChatGPT.

Data publikacji oryginalnego artykułu: 23 listopada 2023 r.
Data ostatniej aktualizacji: 12 stycznia 2026 r.

Fot. Naypong Studio

KATEGORIE: Linkowanie, Narzędzia SEO
Comments (22)

To się nazywa dobry żebrolink 🙂 i ja poproszę z mojego imienia i nazwiska link do mnie :). A tak na poważnie pokażesz przykład takiego maila co wysyłasz ?

Ej, przecież masz i linka do wydra.waw.pl, i do nagrania 😉

Jakiegoś konkretnego szablonu takiego maila nie mam. Ale zaczynam od tego, że jestem odpowiedzialna za promocję serwisu XYZ, że trafiłam na wzmiankę o serwisie i pytam o możliwość jej podlinkowania, ewentualnie dopisuję, że dzięki temu będę mogła sprawdzić ruch z takiego linka. Nie jestem typem ściemniającym, więc nie zaczynam od mega pochwał strony czy artykułu, aby się podlizać i zwiększyć szansę na pozytywny feedback 😉

Bardzo dziękujemy za wzmiankę o Brand24! Świetna publikacja! Fajnie, że wróciłaś do blogowania 🙂

Dzięki za korzystanie z SentiOne!

Wydaje mi się, że skuteczność tej metody jest słaba…. do tego trochę wizerunkowo może się to obrócić przeciwko nam. Niemniej jednak narzędzia do monitorowania Internetu i social mediów są bardzo fajne i przydatne, można je wykorzystać w innych działaniach marketingowych.

„wizerunkowo może się to obrócić przeciwko nam”
Wręcz przeciwnie. Przy okazji kontaktu w sprawie podlinkowania wzmianek, zdarzały się zapytania o możliwość nawiązania szerszej współpracy.

Lexy, prowadzisz najlepszy blog o SEO;)

Wspominając o kimś wypadałoby dać link z góry, jako wykazanie dobrej inicjatywy. Tak jak piszesz, sądzę, że niska skuteczność najbardziej odstrasza zainteresowanych, bo jeśli ktoś chciałby podzielić się odnośnikiem to pewno zrobiłby to bez większych próśb.

Kiedyś próbowałem pozyskiwać tak linki dla klientów jednak przez to że nikt mi nie odpisywał straciłem całkowicie zapał. Strzelam że dobrym pomysłem było by zaproponowanie czegoś takiej osobie w zamian.

No wszystko jak najbardziej fajnie, sam kiedyś próbowałem tak działać w ramach jednego serwisu, niemniej… zdecydowana większość właścicieli serwisów olała temat, kilku w zasadzie zgodziło się podlinkować, ale kilku zażądało wręcz niebotycznych sum. zastanawiałem się nawet, czy oni tak celowo robią różne wzmianki o lepszych i ważniejszych firmach, aby potem spróbować na tym zarobić – może to jest myśl?

Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach będę mogła pokazać chociażby mały case z odzyskiwania linków w ten sposób. Akurat niedawno przeniosłam jeden z serwisów na inny adres (bez 301) i właśnie analizuję linki do starej domeny pod kątem tego, które spróbować odzyskać. Próbka będzie bardzo mała, bo to raptem kilkadziesiąt domen linkujących, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie 😉

Ja próbowałem pozyskiwać linki od stron już wygasłych, pisałem maile – bezskutecznie

Cześć Marta,
zgadzam się z Tobą w kwestii sporej ilości czasu, który trzeba poświęcić i nie zawsze, ale jednak niskiej skuteczności tej metody. Niby raport z miejscówkami przygotują za nas narzędzia do monitoringu marki, ale potem to już ręczna robota 😉

Co do formy wiadomości to dodam od siebie, że im więcej pisałem o SEO i pozycjonowaniu tym skuteczność była mniejsza 😉 Za to koncentrując się listowaniu zalet dla webmastera, czy blogera, np. zwiększeniu użyteczności i wiarygodności artykułu to skuteczność działań rosła. Słusznie więc piszesz o pomijaniu kwestii linków nofollow/dofollow, z anchorem, bez anchora etc. Moim zdaniem, podstawa to oczywiście wysyłanie wiadomości ze skrzynki w domenie, dla której odzyskujemy wzmianki.

Na koniec jeszcze taka mała obserwacja. W przypadku kontaktu z dużymi (site’ami, brandami lub blogerami), zauważyłem, że zazwyczaj sami z siebie linkują do źródła lub wzmiankowanego brandu, chyba, że to naprawdę duzi wydawcy to często ich polityka tego zabrania. Mniejsi już niekoniecznie linkują…. Po kontakcie Ci mniejsi w 80% procentach chcieli jakieś darmowe gifty lub dopłaty – nawet za artykuły z 2012-2013, na których pewnie ruch jest niewielki 😉 Dlatego trzeba mieć własny „filtr” i przesiewać źródła.

Niemniej jednak warto poświęcić ten czas na kontakt, bo możemy pozyskać naprawdę fajne linki.

Testuje SentiOne – dzięki za polecenie bo wydaje się bardzo fajnym narzędziem do monitorowania sieci 🙂

Tak, jak wspomniałaś w artykule – jest to bardzo czasochłonne zajęcie. Próbowałem już wcześniej takich działań – skuteczność 1% lub mniej, ale jest in plus 😉 Jak ktoś korzysta z Thunderbirda, to polecam dodatek – Quicktext – można szybko stworzyć kilka szablonów, dzięki czemu kontakt z serwisami będzie o niebo szybszy. Tylko nie pozwólcie poznać adresatom, iż wysyłane są szablony.

Przedstawiłaś naprawdę fajne narzędzia do monitorowania sieci. Dzięki za świetny wpis!

Świetny artykuł. Szkoda, że „wpadłem” na niego dopiero dzisiaj

Hej, spoko lista, dodałbym od siebie jeszcze majestic seo do którego ostatnio sami wykupiliśmy dostęp 🙂 Pozyskiwanie linków może być mega żmudne ale czasem dostanie się kilka złotych strzałów, które wynagrodzą pracę!

Bardzo dobry artykuł. Dzięki tym narzędziom można szybko reagować na opinie o naszej firmie. Pomaga to w budowaniu profesjonalnego wizerunku firmy. Takiej, której zależy. Dodatkowo tak, jak wspomniałaś, jest aspekt pozycjonowania. Link z portalu branżowego, w którym umieszczona została informacja o firmie, daje duża moc. Google Alerts ma dość ograniczone wyszukiwania, aczkolwiek przy większych firmach można znaleźć ciekawe miejsca.

Fajne wykorzystanie narzędzi nie tylko do monitowania wzmianek o firmie ale także do link buildingu, 5+ za to 🙂 Niestety nie we wszystkich branżach jest tak kolorowo.

[…] Z drugiej strony, jeśli już udało nam się zdobyć bądź zasłużyć na niepodlinkowane wzmianki, czemu nie spróbować wycisnąć z nich pełnego potencjału SEO? O tym, jak to zrobić, pisałam już 10 lat we wpisie, który właśnie odświeżyłam: „Pozyskiwanie linków ze wzmianek o marce – instrukcja krok po kroku„. […]

Super pomysł, nie znałem 🙂 dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Copyright 2005-2025 SEO blog Lexy. All Right Reserved.