[ściąga] Jak linkować w 2014 r.? – Dywersyfikacja stron docelowych

Wiele mówi się o tym, aby podstawą strategii link buildingu była dywersyfikacja (po jakości, oczywiście). Dotyczy to linkowanych stron docelowych, używanych anchorów i wielu innych elementów, dzięki którym możemy starać się o stosunkowo naturalny profil linków. W dzisiejszym wpisie skupię się na różnicowaniu źródeł linków oraz stron docelowych i zaprezentuję tabelę ze swoimi propozycjami linkowania.

Pisząc o „naturalnym profilu linków” mam na myśli taki, w którym ciężko będzie wyłapać schematy linkowania. W końcu to właśnie wykrycie schematów powoduje nakładanie ręcznych kar lub utratę widoczności w wynikach wyszukiwania w efekcie aktualizacji. Bardzo często serwisy, które mają z tym problem, nadużywają dosłownie kilku źródeł linków, łącząc to z niewielkim zróżnicowaniem anchorów i linkowanych podstron. Przykładowo, efektem linkowania z dużych ilości katalogów stron (głównie SEO katalogów) jest następujący schemat:

  • linki ze stron o niskiej jakości, z tego samego rodzaju (katalogi);
  • prawie 100% linkuje do strony głównej, z anchorem w postaci słowa kluczowego;
  • część katalogów dodatkowo linkuje do podstrony, również z anchorem w postaci słowa kluczowego – praktycznie zawsze są to linki z opisów zgłaszanej strony, przy czym na takie pozwalają tylko SEO katalogi;

Aby tego uniknąć, proponuję poniższy schemat linkowania, który przygotowałam w ramach mojego najnowszego kursu wraz z innymi tabelami, które opublikuję w późniejszym czasie. Dodam, że w ostatnim czasie kładę nacisk na to, aby zwracać uwagę na naturalny sposób wykorzystywania poszczególnych źródeł linków i właśnie w ten sposób uzyskać zróżnicowany i naturalnie wyglądający profil linków. Zakładam, że w jak największym stopniu linkowanie jest tematyczne i ze źródeł wysokiej jakości.

Wybrane źródła linków wg stron docelowych – schemat

źródło linka strona główna (pod)kategorie produkty artykuły
artykuły + + + +
giełdy linków + + +- +-
katalogi firm, sklepów, ogłoszenia +
katalogi stron +
komentarze na blogach + +- +- +-
linki do partnerów + +- +-
materiały graficzne +- +
materiały PDF + + + +
materiały prasowe + +
materiały video + +-
materiały w formie prezentacji + +-
posty na forach + + + +
profile + +-
reklama graficzna + +-
serwisy dziennikarstwa obywatelskiego + + + +
zaplecze + + +- +-

Źródło: załącznik do www.lexy.com.pl/blog/mailowy-kurs-pozycjonowania-poziom-2

Legenda:
„+” – zalecany sposób linkowania
„-„ – odradzany sposób linkowania
„+-„ – można stosować ostrożnie albo nie warto tracić potencjału danego źródła na linkowanie wskazanej strony docelowej (np. zaplecze albo płatne linki lepiej wykorzystać do podlinkowania najmocniejszych podstron, w tym strony głównej lub kategorii, zamiast pojedynczych produktów)

Oto kilka przykładów na to, jak odczytać tabelę:

  • w katalogach firm zazwyczaj linkuje się tylko do strony głównej (w anchorach powinno się zamieszać pełne lub skrócone nazwy firm);
  • publikując informacje prasowe, podlinkowana jest zazwyczaj nazwa serwisu lub sklepu, czyli jest to link do strony głównej, ale czasem na końcu znajduje się link do podstrony z opisywanym raportem;
  • linki do podstron natomiast bardzo często pojawiają się na forach w rozmowach między internautami.

Na zakończenie dodam, że to nie są sztywne zasady, których należy się trzymać. To tylko moja luźna propozycja bazująca na tym, w jaki sposób linki z wymienionych źródeł są naturalnie wstawiane – czy to w ramach bezinteresownych rozmów, czy działań promocyjnych, ale nie nastawionych na korzyści SEO.

Czekam na Wasze komentarze.

KATEGORIE: Pozycjonowanie stron
Komentarze (55)

Zestawienie stanowi spore uproszczenie jako że katalog katalogowi nie równy, profil profilowi nie równy itd.

W dobie disavow raczej linkowanie opierałbym na pytaniu: gdzie należy być aby strona nie znalazła się w narzędziu do zrzeczenia się linków

To zestawienie przede wszystkim zakłada, że strony są wystarczająco dobrej jakości, aby korzystały z nich osoby niezwiązane z SEO.

Z tym mam właśnie problem, bo już w swoich działaniach widzę schemat a to źle. Tak samo różnicowanie Anchorów. Ale pomału staram się jak najwiecej zmieniać.

„Schemat” linkowania naturalnego, jest jego zaprzeczeniem. Robi nam się mała incepcja:P

Piszesz, że linkowanie powinno być ze źródeł wysokiej jakości- to oczywiste. Czy jednak nie powinno się dla jeszcze większej dywersyfikacji linkować dodatkowo z nieco gorszych źródeł (oczywiście nofollow)?

Artykuł zawiera oczywistą wiedzę znaną już kilka lat temu. 🙂

Igor jak by to była taka znana wiedza, to wyniki wyszukiwania google kończyły by się na pozycji 1 przy każdej witrynie:)

Może i oczywista wiedza, ale dla mnie fajne podsumowanie do przemyślenia 😉

To celowa gra słowna 😉 Zauważ, że przy założeniu:
a) linkowania z wielu rodzajów źródeł wymienionych w schemacie;
b) zróżnicowania linkowanych stron docelowych na jego podstawie;
ciężko to nazwać schematem, który da się łatwo wykryć. A jak dorzuci się do tego różnicowanie anchorów i sposobów osadzania linków (za jakiś czas opublikuję wpis również z nimi), to naprawdę trzeba będzie się postarać, aby sobie zaszkodzić.

Nie, nie uważam tak. Generalnie najlepiej w ogóle nie patrzyć na to, czy linki z danej strony są nofollow czy dofollow. Skoro chcemy uzyskać w tej kwestii naturalność, to jest ona możliwa do osiągnięcia tylko wtedy, kiedy sami nie narzucimy sobie schematów w stylu 70% linków dofollow i 30% nofollow.

Poza tym, nie jest łatwo o linki wysokiej jakości, więc nie ma sensu zastanawiać się nad tym, czy do zróżnicowania jakości linków wykorzystać także te słabsze, bo te słabsze i tak się gdzieś trafią. Inną sprawą jest to, że jak strona ma mocny profil linków, to trudniej jej zaszkodzić, więc jak już pozwalać sobie na dopalenie słabszymi linkami, to tylko jeśli procent tych linków będzie niewielki w stosunku do mocnych.

Fajny artykuł chociaż skierowany raczej do początkujących osób. Niemniej, dodaję do zakładek jako checklistę 🙂

Bardzo fajny artykuł, przydatne i rzetelnie przedstawione informacje.
Dziękuję bardzo.

Minus przy reklamie graficznej i produktach?

Linkowanie do strony głównej podczas reklamowania pojedynczego produktu, często połączone z nadużywaniem opcji broad match, to najczęściej popełniany błąd w kampaniach tworzonych przez ludzi niemających pojęcia o marketingu internetowym.

Może o to właśnie chodzi? Wtedy google wie, że link tworzył amator a nie spec od seo;)

każdy cwaniaczy, że podstawy, chociaż połowa tych podstaw nie zna albo nie potrafi stosować – ale najpierw pokaż swoje efekty.

Fajne zestawienie – na pewno się przyda.
Natomiast odnośnie zdobywania linków – zamiast skupiać się tylko na zdobywaniu mocnych linków warto dodawać je nawet do gorszych miejscówek, ale takich które na 100% nie znajdują się w DT (disavow tools).
Pozdrawiam

W reklamie graficznej chodzi głównie o bannery reklamowe. Ale dużo zależy tu od konkretnego przypadku, bo można stworzyć box z 4 najciekawszymi produktami i wtedy tylko do nich linkować.

[…] artykułu zainspirował mnie wpis Marty, w którym przedstawiła schemat linkowania dywersyfikowanego do stron docelowych, ale do tego […]

Czyli wg. tej tabeli, jeżeli mam na swojej stronie firmowej podstrony na oferty x,y,z i chcę podciągnąć w google frazy z oferty y, to i tak mam linkować do strony głównej, jeżeli chodzi o katalogi?

Tylko niewielki procent katalogów stron pozwala na zgłoszenie podstrony – to po 1. Po 2. jeśli zdecydujesz się na podlinkowanie oferty z opisu strony, to jak dla mnie dość mocno narazisz się Googlowi ze względu na to, że na takie dodatkowe linki pozwalają tylko SEO katalogi – a tych Google nie lubi 😉

„takich które na 100% nie znajdują się w DT”
Tego nigdy nie będziesz pewien 😉 Osobną kwestią jest to, że Google może stosować zabezpieczenia przed uznaniem za mało wartościowe stron, które często są zgłaszane, ale absolutnie nie powinny w wyniku tego ucierpieć. Coś na zasadzie białej listy albo konieczności spełnienia kilku warunków naraz (częste zgłoszenia w DT + niska jakość + słabe backlinki), aby strona została uznana za źródło nienaturalnych linków.

„podlinkowanie oferty z opisu strony” – chodzi Ci o skopiowaną treść? Tego na szczęście nie robię. Chciałem katalogami wspomóc inne swoje działania. Nie posiadam bloga na swojej stronie więc zwiększenie ruchu jest dla mnie dość trudne. Komentarze, profile, ogłoszenia,FB, strony gov i urzędu miasta, ale to wydaje mi się być mało. Wiem, że to jest know how za które się płaci ale może naprowadzisz mnie gdzie jeszcze można szukać? 🙂

Nie, chodziło mi o dodanie strony do katalogu i wykorzystanie możliwości wstawienia dodatkowych linków w treści wpisu. Zazwyczaj trzeba przekroczyć ileś znaków, aby opcja ta była dostępna. Linki są wtedy opatrzone SEO anchorami i mogą kierować do dowolnych podstron. Tego moim zdaniem powinno się najbardziej wystrzegać – sporo zafiltrowanych stron miało problemy właśnie przez takie wpisy połączone z innymi kiepskimi źródłami linków.

Tego też na szczęście unikam. Dzięki za wytłumaczenie i w ogóle za cały blog.

Dzieki. Bardzo fajny artykul 🙂

Dobrze wiedzieć ja właśnie dodałem swojego bloga w ten sposób ostatnio do trzech katalogów z wysokim pr. Co do samego artykułu jest fajnie napisany ale co do tej tabelki to musiałem dwa razy przeczytać aby załapać o co w niej chodzi 🙂

Do pozycjonowanej strony lepiej nie miec slabych linkow, a jak z zapleczem (katalogi, precle itp) czyli podlinkowanie ?

Bedzie to mialo jakis negatywny wydzwięk ?

Hmm… zależy jakie zaplecze. 😉 Zaplecze zapleczu nierówne, ale zdecydowanie lepiej wyjść z założenia, żeby najpierw szukać mocnych linków, a później zastanawiać się co dalej. To tak bardziej uniwersalnie, bo do konkretnych propozycji można się dokopać dopiero po poznaniu szczegółów. 🙂

@ Igor – napisz coś aktualnego tak na lipiec 2014 🙂

wyjąłeś mi to z paszczy – zgadza się!

Ale jeśli inne źródła linków są dobrej jakości, a katalog daje możliwość dodania linków, które są elementem opisu i wskazują poprawnie miejsce do którego linkujemy, co czemu Google miałoby mieć coś przeciw temu. To jest w zasadzie link naturalny. No, bo jeśli mamy kierować wszystkich użytkowników wyłącznie na stronę główną, gdzie akurat nie znajdą od razu opisywanej informacji, to chyba coś z tą „naturalnością” nie jest ok?

Miło mi, że trafiłem na tą stronę z miłą chęcią dodam linka do tej strony na swojej stronie (oczywiście jeżeli wyrazisz zgodę bo nie wiem czy link z mojej strony do Twojej strony będzie linkiem dobrym dla Twojej strony :). twórz i pisz tak dalej bo masz rację Pozdrawiam Jan Lemko

Bardzo przydatny artykuł szczególnie dla początkujących( dla mnie 🙂 ). Dzięki i pozdrawiam.

Świetny wpis. Od dłuższego czasu miałem go przeanalizować i teraz na urlopie jak znalazł lektura 🙂

Coś tam się zawsze wie, ale takie artykuły jak ten uzupełniają wiedzę o linkowaniu, jaki obrać kierunek, gdzie dodawać wpisy, a które miejscówki omijać. Dziękuję 🙂

Ale z pewnością cały kurs II stopnia jest lepszy niż pojedynczy artykuł. Polecam.

Artykuł zawiera konkretne i przydatne informacje. Krótkie ale dobre podsumowanie tematu linkowania stron docelowych.

Dzięki wielkie za świetny artykuł i tak bardzo przydatne informacje na temat linkowania. Tabela wyjaśnia wszystko w bardzo czytelny i zrozumiały sposób 🙂

Brakowało mi takiego artykułu. Dziękuje bardzo za przydatne informacje 😉

Witam. Próbuje pozyskiwac linki do swojej domeny i mam takie pytanie. Mam w sumei 11 podstron. Czy mam linkować do każdej z nich czy lepiej położyć nacisk na dwie lub trzy podstrony gdzie według mnie są ważne informacje. Chodzi mi o to czy np. linkowanie do podstrony z adresem firmy i mapką dojazdu badź galerią ma w ogóle jakiś sens i czy przekłada się na wzmocnienie pozycji w google.

Witam ponownie.
Czy ten blog to działa bo zadałam pytanie i nie dostałam żadnej odpowiedzi. No chyba, ze to odpowiedzi są poprostu grzecznościwe to w takim razie kłaniam się nisko i proszę o pomoc w sprawie przedstawonej powyżej.
Z góry dziękuję.

Rozumiem, że powyższa tabela to tylko propozycja…bo wydaje mi się, że takie klasyfikowanie „co z czym” to już trochę taka sztuka dla sztuki 😉
Jeśli linki są, najlepiej mocarne, z dobrych i zróżnicowanych źródeł, nie ma za wiele exact-match… to jest dobrze. Więcej nie trzeba.

Zaplecze i tak zawsze będzie linkowane z gorszych źródeł, bo nie ma nawet sensu inwestować w linkowanie zapleczówek tak jak w pozycjonowaną.

Nie mam nic przeciwko 😉

Jak najbardziej 🙂 Właściwie to opublikowany tu schemat został przygotowany jedynie jako dodatek kursu z http://www.lexy.com.pl/blog/mailowy-kurs-pozycjonowania-poziom-2 Jest w nim co czytać oprócz tematu tego, jak linkować, a jak nie.

Super! Dzięki za przydatne podsumowanie 😉

Dziekuję za artukuły. Im więcej czytam, tym wiecej pytań mi sie pojawia Coraz częściej sie słyszy, że linki same w sobie są szkodliwe. Czy komentowanie na blogach może zaszkodzić?

Fajne zestawienie.
Obecnie pracuje nad pozycjonowaniem zagranicznej strony i zastanawia mnie jaki wpyw na pozycje maja linki nie pochodzace z kraju w ktorym strona ma byc najbardziej widoczna.

Dzięki za przydatny wpis z podsumowaniem. Dla poszukujących we własnym zakresie optymalnych rozwiązań taki skrót działania jest bardzo pomocny. Oczywiście dodaję do zakładek, aby być na bieżąco z twoim blogiem. Jeszcze raz dzięki!

A jak wygląda to aktualnie ? Schemat z pewnością uległ jakimś modyfikacją, chciałbym wiedzieć czego dokładnie się wystrzegać żeby nie otrzymać kary od G

Przygotowując schemat opierałam się głównie na tym, w jaki sposób linkowało się przez ostatnie lata, więc on na długo pozostanie aktualny 😉

A aby ustrzec się przed karą, nie wystarczy po prostu bazować na jednym schemacie, bo jest zbyt dużo składowych elementów decydujących o stopniu ryzyka w linkowaniu.

Bardzo fajny artykuł i pomysł na tabelkę. Oczywiście moim zdaniem aby uzyskać różnorodność nie wolno się trzymać schematów, ale kto powiedział że to jest na sztywno nam narzucone.
Ja sobie tą tabelkę w ogóle rozbudowałem.
Wziąłem sobie wszystkie metody linkowania, które ostatnio opublikował Sławek na swoim blogu http://www.blog.gdaq.pl/2015/11/101-metod-pozyskiwania-linkow-white-hat-seo/ i tak jak jest powyżej powstawiałem plusy, minusy – wiecie jakie ułatwienie pracy. Polecam.

Jeszcze można by podzielić na linki nofallow i dofallow

Dziękuje za przydatne informacje, przydała by się jeszcze informacja o proporcji linków.

A jak linkować w 2018?;) Choć ogólnie za dużo się nie zmieniło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright 2017 Lexy's SEO blog. All Right Reserved.