W tym roku mija 20 lat od wprowadzenia linków nofollow, a w 2020 r. zaszły największe dotychczas zmiany w tym, jak Google je traktuje. Dodatkowo rok wcześniej Google dodało 2 nowe znaczniki rel=”ugc” oraz rel=”sponsored”, które można potraktować jako odmiany nofollow. W dzisiejszym wpisie postaram się opisać całą tą (r)ewolucję i wyjaśnić, czym różnią się poszczególne oznaczenia. Zacznę jednak od opowieści o tym, jak na przestrzeni lat zmieniało się podejście do różnego rodzaju linków przez Google.
Rodzaje linków w SEO
Mocno upraszczając, wyróżniamy 2 główne rodzaje linków:
- linki dofollow – linki przekazujące moc rankingową /PR (Pamiętacie czasy, w których wartość PR można było odczytać na publicznie dostępnym toolbarze? Został on wycofany w 2016 r. 😉 );
- linki nofollow – linki, za którymi teoretycznie Google nie powinno podążać ani przekazywać im mocy.
Linkiem dofollow, czyli linkiem pozycjonującym jest każdy odnośnik, po którym roboty wyszukiwarek mogą swobodnie przejść (nie jest osadzony w sposób niedostępny dla robotów) oraz który NIE zawiera nofollow. Jego standardowy wygląd to <a href=”…”> i na tym koniec. Dofollow nie jest odrębnym atrybutem, który należy dopisać do linka, tylko domyślnym sposobem jego traktowania. Nazwa „link dofollow” jest zatem nazwą potoczną.
Krótka historia linków nofollow
Przez pierwsze 15 lat istnienia nofollow, od jego wprowadzenia w 2005 r. zastosowanie tego atrybutu „mówiło” Googlebotowi, aby nie podążał za danym linkiem i aby link taki nie wpływał na pozycję podlinkowanej w ten sposób strony. Zaleceniem Google było oznaczanie w ten sposób przede wszystkim odnośników dodawanych przez użytkowników (tzw. user-generated content) i miał to być środek do walki ze spamem. Z czasem zalecano stosowanie tego atrybutu w linkach płatnych kierujących do zewnętrznych stron oraz tych, co do których nie mamy pełnego zaufania i tym samym nie chcemy przekazywać im mocy rankingowej.
Dodatkowym zastosowaniem nofollow były linki wewnętrzne prowadzące do stron, do których nie ma sensu odsyłać robotów wyszukiwarek. Mogły to być zarówno pojedyncze, statyczne podstrony takie jak regulamin czy polityka prywatności, jak i bardziej obszerne części serwisu takie jak wyniki wyszukiwania, filtrowania czy sortowania. Roboty, które miałyby swobodny dostęp do tych podstron, niepotrzebnie traciłyby czas i zasoby na ich przemierzanie zamiast skupić się na tych, które są najważniejsze z punktu widzenia SEO.
Sposób traktowania tego atrybutu przez Google z czasem uległ zmianie. Na początku zastosowanie nofollow sprawiało, że link oznaczony w ten sposób był ignorowany, wręcz pomijany i można było kontrolować za jego pomocą przepływ PR (tzw. PR sculpting) poprzez wstawienie go w linkach do podstron mało istotnych z punktu widzenia SEO. Mówiąc wprost, dla Google link oznaczony nofollow praktycznie nie istniał – nie przekazywał podlinkowanej podstronie PR i zatrzymywał możliwy do przekazania PR dla linków pozycjonujących. Oznaczało to, że w przypadku 5 linków – 1 dofollow i 4 nofollow – ten 1 link dofollow otrzyma całą możliwą do przekazania moc. Sytuację taką widać na obrazku zamieszczonym w tym artykule.

W 2008 r. Google zmieniło podejście do takich linków i chociaż dalej nie przekazywały one PR, zmniejszały wartość PR przekazywanego linkom dofollow. Cytując Matta Cuttsa (wpis na temat PR sculptingu – opublikowany 15 czerwca 2009 r.):
More than a year ago, Google changed how the PageRank flows so that the five links without nofollow would flow one point of PageRank each.
Od tej pory stosowanie nofollow w linkach wewnętrznych nie miało uzasadnienia pod kątem tzw. PR sculpting, ponieważ w przypadku 5 linków – 1 dofollow i 4 nofollow – ten 1 link dofollow otrzyma tylko 1/5 mocy, a pozostała część „wyparuje”. Zostało to przedstawione na obrazku z tego materiału. Stosowanie nofollow w linkach wewnętrznych nadal miało uzasadnienie, kiedy nie chcieliśmy, aby roboty wyszukiwarek podążały za danym linkiem.

(R)ewolucja, czyli już nie tylko nofollow
(R)ewolucja przyszła na jesieni 2019 r. Z jednej strony, Google wprowadziło 2 nowe atrybuty, które w pewnym sensie doprecyzowują nofollow. Były nimi:
- rel=”ugc” – służy do oznaczania linków w treściach generowanych przez użytkowników;
- rel=”sponsored” – ten natomiast służy do oznaczania linków płatnych.
Rel=”nofollow” miałby nadal zastosowanie do wszystkich pozostałych linków, czyli głównie do tych zamieszczanych samodzielnie, co do których nie mamy pełnego zaufania.
Używanie tych znaczników jest od tej pory rekomendowane, ale nie jest wymogiem, a zatem nie oznacza to konieczności natychmiastowego wprowadzenia zmian w kodzie strony. Rel=”ugc” oraz rel=”sponsored” można używać razem z rel=”nofollow”, co ułatwi ewentualne wdrożenie zmian. Można też jednocześnie zastosować kilka atrybutów, np. rel=”sponsored ugc” (oddzielone przecinkiem lub spacją).
Oprócz wprowadzenia nowych znaczników, Google zapowiedziało zmianę w podejściu do wszystkich trzech rodzajów linków, czyli nofollow, ugc i sponsored. Miały one nie być już traktowane jako sztywne wytyczne, tylko jako zwykła sugestia. W praktyce oznacza to, że Googlebot może podążać za tymi linkami i uwzględniać je w rankingu. Z jednej strony nadal jesteśmy chronieni przed ewentualnym filtrem za nienaturalne linki, z drugiej strony może to mieć spory wpływ na tzw. crawl budget na naszej stronie. Skoro bowiem dotychczas mogliśmy – m.in. za pomocą nofollow – kontrolować to, po których linkach robot Google może przejść dalej, a po których nie, to teraz musimy wdrożyć inne rozwiązania, które pozwolą nam skupić uwagę Googlebota na najważniejszych dla nas sekcjach.
Ostatecznie od marca 2020 r. Google może uwzględnić te linki w kwestiach indeksowania i crawlowania.
Więcej informacji na te temat dostępnych aktualnie atrybutów linków znajdziesz w Google Search Central we wpisie na temat kwalifikowania linków wychodzących na potrzeby Google.

Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby wyszukiwarki Google
Wpis ten jest fragmentem kursu pozycjonowania dla początkujących online.
//Artykuł został pierwotnie opublikowany 20 marca 2020 r. i zaktualizowany 5 stycznia 2026 r.
