Wykorzystanie komendy Bing do znalezienia zaufanych stron
- 7 December 2009
Dzisiaj na SEOmozie pojawił się post omawiający działanie komendy Linkfromdomain w Bingu. Już po przeczytaniu kilku pierwszych zdań na myśl przychodzi jedno z jej zastosowań, a mianowicie wyszukiwanie stron znajdujących się w sąsiedztwie zaufanych domen.
Jak wiadomo, im bliżej zaufanej strony, tym lepiej. Strona mająca backlinki ze stron o wysokim Trust Ranku ma większe predyspozycje do zajmowania wysokich i stabilnych pozycji, jest także mniej podatna na jakiekolwiek filtry, gdyż głosują na nią strony uznane przez Google za wiarygodne źródło informacji. Nikt z pewnością nie pogardziłby linkiem z bloga Google, stron uniwersytetów czy organizacji rządowych. Na temat wartości linków z domen takich jak .edu czy .gov krąży wiele mitów i mimo że domena sama w sobie wcale nie musi mieć większej wartości niż zwykła .pl czy .com, to jednak ze względu na zawartość i źródła backlinków, są to strony o sporym potencjale, którego szkoda byłoby nie wykorzystać. Problem w tym, że zdobycie na nich linków graniczy z cudem (tylko wyjątki mogą się pochwalić np. linkiem ze wspomnianego już bloga Google
).
Ponieważ jednak przekazywanie TR nie kończy się na pierwszym poziomie, ale jest kontynuowane jeszcze przez kilka „głosów” (co prawda w dużo mniejszym stopniu, ale jednak), warto postarać się o linki z domen, które wyświetli nam komenda linkfromdomain dla zaufanych stron. Wyniki pokażą nam, gdzie one linkują i zdobywając linki na nich przybliżamy się do głównego źródła zaufania. Jeszcze lepiej, jeśli uda się znaleźć tematyczne podstrony po wpisaniu komendy w formie linkfromdomain:domena.edu intitle:słowo kluczowe albo linkfromdomain:domena.edu słowo kluczowe. Niestety Bing nie pokaże nam, czy linki te przekazują PR, ale w zlokalizowaniu i sprawdzeniu ich pomoże narzędzie Backlink Analysis (dostępne tylko dla płatnych kont).

Niektórzy mają nadzieję na to, że mogżna zyskać zaufanie w odwrotną stronę, czyli linkując do stron takich jak np. Wikipedia, ale to byłoby zbyt proste
W taki sposób działa Anti-Trust Rank wykorzystywany do wykrywania spamu, a oparty na założeniu, że do spamu linkują kiepskie strony. Dlatego jeśli linkować to tylko do dobrych serwisów, do których linki na pewno nie zaszkodzą, a do pozostałych (m.in. tych w komentarzach) należy dodawać atrybut nofollow.
Oczywiście omawiana komenda nie jest jedyną, która pozwala na szukanie linków wychodzących i równie dobrze można do tego wykorzystać program Xenu, wspomniany także przez autora artykułu na SEOmozie. Ja jednak Xenu używam do innych celów




No tak, teraz pozostaje napisać do premiera Tuska albo rektora UJ z prośbą o wymianę linków ;].
Ja bym jednak proponowała dokładnie przeczytać wpis przed dodaniem komentarza
Do badania powiązań polecam ciekawe narzędzie:
http://www.touchgraph.com/TGGoogleBrowser.php?start=http%3A//www.lexy.com.pl/blog/&signed=false