7 błędów przy zdejmowaniu filtra za nienaturalne linki

Dzisiaj będzie krótko, ale konkretnie. Chodzi o zdejmowanie ręcznych filtrów nałożonych przez Google z powodu wykrycia nienaturalnych linków do strony. Działania, jakie należy wykonać, wydają się proste, dlatego niektórych może zdziwić, z powodu jakich błędów zgłoszenia ponownego rozpatrzenia są odrzucane.

Zacznijmy od przypomnienia, co należy zrobić jeśli dostaniemy powiadomienie takie jak poniżej:
Powiadomienie Google o wykryciu nienaturalnych backlinków

  1. pobranie listy linków z narzędzi dla webmasterów, z zakładki Ruch -> Linki do twojej witryny;
  2. szczegółowa analiza i wyłonienie podejrzanych linków – można się wspomóc narzędziem Link Detox, którego przykładowy raport zamieściłam na forum Google. Ważne jest to, że można do niego wgrać listę linków pobranych z narzędzi dla webmasterów;
  3. zgłoszenie linków do usunięcia – należy podjąć próbę usunięcia jak największej części podejrzanych linków, przez kontaktowanie się z właścicielami stron. Ponieważ problemem w dużej części są zazwyczaj masowe wpisy w katalogach, dobrze jest poszukać kontaktu do właścicieli całych sieci katalogów, o ile strona była do nich dodawana;
  4. przygotowanie pliku z niechcianymi linkami – w pliku powinna znajdować się lista linków, których nie udało się usunąć, jednak sama wpisuję w nim także linki, które udało się usunąć. Ważne jest, aby w przypadku linków site-wide, zgłaszać całą domenę komendą domain:domena.pl, a nie tylko pojedyncze adresy. W pliku dobrze jest stosować komentarze, np. #linki z komentarzy, których nie udało się usunąć. Zgłaszany przeze mnie plik ma formę jak poniżej;
    Wygląd pliku z niechcianymi linkami
  5. zgłoszenie pliku przez formularz – może to zrobić tylko właściciel strony, tak więc nie wystarczą tu pełne uprawnienia do danego konta w panelu dla webmasterów, Dodatkowo należy wysłać ten plik na Dysk Google i zmienić jego ustawienia dostępności na widoczny dla osób mających link;
  6. wysłanie żądania ponownego rozpatrzenia – ważne jest, aby odczekać chociaż kilka godzin od momentu zgłoszenia pliku, do wysłania tego żądania, a w samym zgłoszeniu zamieścić link do pliku wysłanego na Dysk Google.

Początkowo wydawało się, że najtrudniejszym etapem będzie sama analiza linków, w szczególności jeśli jest ich spora liczba. W końcu ciężko się domyślić, jakie kryteria przyjęła wyszukiwarka do oceny, które z linków są nienaturalne. Okazuje się jednak, że jest kilka dodatkowych powodów, przez które zgłoszenia są odrzucane:

  1. bazowanie wyłącznie na zewnętrznych narzędziach – głównym plikiem do analizy powinien być ten pobrany z narzędzi dla webmasterów. Można się jedynie wspomagać zewnętrznymi narzędziami;
  2. pobieżna analiza backlinków – to moim zdaniem główny problem, kiedy zgłasza się tylko niewielką część podejrzanych linków licząc na to, że tyle wystarczy. Do etapu tego trzeba podejść bardzo, ale to bardzo szczegółowo;
  3. błędne kodowanie pliku, przez co plik nie zostanie wgrany – problem ze zmianą kodowania pojawia się, kiedy używa się w pliku np. polskich znaków. Należy więc upewnić się, że plik został faktycznie wgrany;
  4. zgłoszenie pliku z niechcianymi linkami, bez wcześniejszego usunięcia jak największej liczby podejrzanych linków;
  5. zgłoszenie pliku z niechcianymi linkami, bez wysłania żądania ponownego rozpatrzenia – wymagane są oba etapy, w odpowiedniej kolejności;
  6. wysłanie żądania ponownego rozpatrzenia, bez wcześniejszego zgłoszenia pliku – jw.;
  7. brak w żądaniu ponownego rozpatrzenia linka do pliku na Dysku Google, lub błędne ustawienia jego dostępności, przez co pracownik Google nie ma do niego dostępu – w samym zgłoszeniu należy podać jak najwięcej szczegółów zarówno na temat dotychczasowych działań, jakie spowodowały nałożenie filtra (BTW, nie ma sensu ściemniać, że linkowała nas konkurencja, albo poprzednia firma SEO, jeśli to nie prawda), jak i tych, które zostały podjęte w celu jego likwidacji.

W skrócie, należy przejść przez całą procedurę w odpowiedniej kolejności, i podejść do tematu porządnie, szczegółowo analizując linki i nie żałując ich usuwania. Ponieważ na odpowiedź na zgłoszenie można czekać nawet do 3 tygodni (chociaż zdarza się, że jest to dosłownie kilka dni), lepiej jest zrobić to raz, a porządnie, zamiast przedłużać prace nad odfiltrowaniem strony o kolejne długi okres.

KATEGORIE: Filtry i bany
Comments (31)

To jedna droga, drugą drogą jest nie usuwanie żadnych linków i linkowanie dalej z mocnych serwisów. Filtry mają to do siebie, że prędzej czy później zostają zdjęte.

„Filtry mają to do siebie, że prędzej czy później zostają zdjęte.”
Tylko że one mogą być nakładane na ponad rok, a nikt przy ważnym serwisie nie jest w stanie tyle czekać.

Zwięzłe i przydatne. Obym nie musiał nigdy korzystać przy zdejmowaniu filtra 🙂

Dodatkowo filtr może być przedłużony o kolejny rok.
Właśnie tacy klienci do mnie przychodzą. Gdzie dostaje kopie maila od ich pozycjonera ” jak będzie dalej linkować witryna wróci na swoje miejsce” . Tylko kiedy, jak pójdzie z torbami a wy stracicie klienta bo nie będzie miał środków na życie

Lepiej poświęcić 2 tygodnie pracy nad likami i wyjść z filtra 🙂

Tak zgadzamy się z przedmówcą. Praca nad zdejmowaniem linków może być bardzo mozolna, jednak warto „uderzyć się w pierś” i dać linki do usunięcia.

Filt ręczny nie jest zdjęty do momentu kiedy linki nie będą zmienione. Po co w pliku wszystko tak opisujesz? Przecież to czyta robot.

„Filt ręczny nie jest zdjęty do momentu kiedy linki nie będą zmienione.”
Nie, nie trzeba czekać aż Googlebot zauważy usunięte linki i zaktualizuje zgłoszone. Przy ręcznym wystarczy, że pracownik Google zaznaczy, że już wszystko jest OK. Również komentarze są zarówno dla niego do wglądu, jak i dla Ciebie, żeby wygodniej było przeglądać plik.

nie ma innej opcji jak poważne traktowanie całego procesu, który opisałaś – błąd może słono, jeżeli postępujemy krok po kroku, musimy być pewni, że następny krok zawiera poważne i mocne podstawy w postaci prawidłowo zrealizowanych poprzednich kroków

filtr to straszna sprawa dla kogoś kto prowadzi interesy w necie, dobry, pomocny wpis

Filtry nie zawsze usuwają się same. Moja strona jest w sieci 2 lata. Była na pierwszej stronie w wynikach wyszukiwania, po paru miesiącach zacząłem ją znów dodawać do katalogów, korzystając z opcji dodatkowe linki w opisie. Teraz strony nie ma w wynikach, dostała nałożony filtr.
Nie mogę usunąć tych linków, ponieważ nie wiem już jakie to katalogi. Dodaję dalej z nadzieją że filtr zostanie sam usunięty, jak nie to klapa.

A co ze zgłaszaniem stron, które są zaspamowane a Google się do nas nie zgłosiło? Zgłaszać?

Przydałby się fachowy wpis o nowych regulacjach dotyczących cookies. Np. co właściciel strony musi zrobić a czego nie, czy „belki” informacyjne są wymagane czy tylko opcjonalne, i na co komu te całe zamieszanie 🙂

Jeżeli filtr jest nałożony ręcznie to chyba wiedzą za co i powinni sami napisać co jest nie tak i zablokować te link, albo kazać je zlikwidować, chociaż nie zawsze jest taka możliwość.
ps. A jak wyjść z filtra z automatu ?

usuwać złe, spamowe linki, śmieci
wrzucić plik disavow dla reszty linków,
poprawiać stronę – rozbudować treści
zgłosić do dobrych stron / katalogów
czekać. 🙂

sytuacja wygląda następująco – jeśli cookies są wymagane do poprawnego działania strony, nie trzeba informować o tym użytkownika. jeśli cookies tylko pomagają w czymś i nie stanowią integralnej części aplikacji, trzeba o tym napisać w widocznym miejscu.

Dziękuję za wpis!
Niestety prawdziwą udręką jest kontaktowanie się z właścicielami katalogów i precli, zwłaszcza gdy te zostały porzucone. Ciężko się wyzbyć wtedy takich linków.

Case Study – analiza Pingwina 2.0 – pokazane konkretne narzędzia, jasne wnioski, polecam:

http://www.linkresearchtools.com/case-studies/penguin-2-0-analysis-cheapoair/

Dzisiaj dostałem ręcznego bana za nienaturalne linki, gdy wchodzę ruch- linki do twojej witryny, jest tylko jeden i to z mojej strony i żadnego więcej co tu robić?
pozdrawiam

Pkt 4 -> fikcja. Nic nie trzeba usuwać.

Dziękuję za porady. To moja 2 prośba o rozpatrzenie, ale dopiero teraz widzę, ile błędów zrobiłam za pierwszym razem. Bardzo przydatne wskazówki. Pozdrawiam.

Hmm dla mnie podejście Google jest trochę dziwne bo co stoi na przeszkodzie aby w narzędziu GWT wypisać obok komunikatu wszystkie BL która dla nich są szkodliwe? By od razu byśmy wiedzieli co jest nie tak i jak najszybciej to usunęli. A takie pisanie że wykryto linki ale nie wiadomo jakie i teraz domyślaj się , najlepiej idź do wróżki.
Sytuacja jest analogiczna w przypadku google adsense blokują konto bp np. wykryto nieprawidłowe kliknięcia – ale co to jest to nawet po przeczytaniu opisu nie wiadomo, zero kontaktu odpowiedzi same automatyczne i finał. A można to zrobić bardziej po ludzku

świetny artykuł, zawsze jak mam problem to czytam Twojego Bloga, super!

U mnie ta sama sytuacja. W Gwt informacja o nienaturalnych linkach…..co lepsze, link który Google podało jako przykład jest całkiem obcy – fraza nigdy nie linkowana – czyżby konkurencja ? 🙁

@Glina „Hmm dla mnie podejście Google jest trochę dziwne bo co stoi na przeszkodzie aby w narzędziu GWT wypisać obok komunikatu wszystkie BL która dla nich są szkodliwe? By od razu byśmy wiedzieli co jest nie tak i jak najszybciej to usunęli.”
🙂 Pomyśl, czemu Google tak działa.
Oni sami nie wiedzą, który link jest dobry, a który zły… A wysyłając im listę w disavow dajemy im na tacy cały zestaw, który idzie do centralnej bazy, a potem pyk… i witrynka, która zawiera 50% linków z bazy leci w kosmos już za sprawą algorytmu, który odwala robotę automatycznie.

Jeżeli filtr zostanie nałożony na domenę to po usunięciu nienaturalnych linków zgłaszamy domenę raz z „www” i bez „www”. Powiem dlaczego pytam bo dostałem filtr za nienaturalne linki zrobiłem wszystko krok po kroku i filtr i wszystkie wiadomości w panelu webmastera zostały zdjęte dla domeny pisanej z www, natomiast domena pisana bez www nadal widnieje w panelu webmastera jako domena z nienaturalnymi linkami i teraz nie wiem czy powinienem jeszcze raz pisać do google prośbę o przeanalizowanie linków czy czekać ?

a ja właśnie dostałem odpowiedź na prośbę o ponowne rozpatrzenie i oczywiście nadal google znajduje nienaturalne linki, jako przykład podaje link na blogu mojej żony. czy mam się upierać że link jest naturalny?

Z tekstu wnioskuje , że należy zgłaszać wszystkie linki , które udało nam się usunąć bo szkoda czasu na przeindexowanie , ale czy w takim razie w prośbie o ponowne rozpatrzenie należy pisać , że korzystało się systemy wymiany? czy raczej omijać taki temat , gdyż jest drażliwy?
No i czy katalogi też wybiórczo wywalać? bo chyba nie wszystkie , może te które posiadają link w tekście, który obecnie może być uważany za nie naturalny.

a i jeszcze jedno czy jeśli zostanie taka strona wykryta to usunąć wszystkie linki jak leci z systemu wymiany jeśli są? w jednym momencie?

Bardzo trafny jest komentarz Mateusza. Pójdę dalej jego tropem. Prostym rozwiązaniem byłyby aby googleboot po prostu ignorował nienaturalne linki i nie brał je w wycenie strony. Na logikę byłoby to tańsze rozwiązanie.
Ciekawe też ile może pozostać nienaturalnych linków w momencie zdejmowania filtra ręcznego. 0,00% a może inny udział ?

Tak naprawdę, google dało do dyspozycji znakomite narzędzie dla konkurencji. Zasypujemy kogoś SWL-em i pa pa. Oni mają to gdzieś i Ty się tym martw.

Usunąłem wszystkie niechciane linki (filtr został ściągnięty), jednak po upływie 4 miesięcy linki nadal wyświetlają się w panelu NDW, czy po usunięciu tych linków powinienem zgłosić plik txt z tymi linkami do disavow (wcześniej tego nie zrobiłem bo linki udało mi się usunąć)?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Copyright 2005-2023 SEO blog Lexy. All Right Reserved.